...::W SZPONACH NAŁOGU::...

Smak uzależnień zniszczy Ci życie...

Świat narkotyków, leki czy picie...

Lecz Ty świadomie wkraczasz dziś tam...

Pragniesz ucieczki od wszystkich spraw...


Myślisz, że jesteś bardzo odporny...

Że Cię nie wciągnie nałóg upiorny...

Lecz gdy spróbujesz, znów chcesz tam iść...

Bo zapominasz, że świat jest zły...


Czujesz się błogo i już nie myślisz...

Chociaż w tej drodze życie swe niszczysz...

Wchodzisz w to bagno na samo dno...

Nie chcesz uwierzyć, że to jest zło...


Nagle przychodzi opamiętanie...

Roztrząsasz myśli, życie złamane...

Nie wiesz co robić, jak dalej żyć...

Zerwać z nałogiem, szczęśliwym być...


Dziś najtrudniejsza droga przed Tobą...

Zmierzyć się z losem i z samym sobą...

Bo jeśli życie odwrócić chcesz...

Dość silnej woli musisz tu mieć...


Trudno się wyrwać ze szpon nałogu...

Trzeba zawierzyć sobie i Bogu...

Lecz gdy spróbujesz, nie poddasz się...

Od dna napewno odbijesz się...





Copyright ©Nikolia 2008