Jestem jak piękny ptak...
Zamknięty w złotej klatce...
Samotny, smutny tak...
Przegrany w ciągłej walce...
Nadzieja znikła gdzieś...
Zostały mi marzenia...
Tęczowy, piękny świat...
I tylko złe wspomnienia...
Pragnę dziś uciec stąd...
I poczuć smak wolności...
Zobaczyć piękny świat...
I zaznać chwil radości...
Zapomnieć wszystkie dni...
Przy których źle mi było...
I żeby nigdy to...
Już więcej się nie śniło...
Dziś siedzę wśród tych ścian...
Jak ptak w zamkniętej klatce...
Me życie waży się...
Jak na złocistej szalce...
Pomocy wzywam wciąż...
Już nie chcę samotności...
Chcę uciec, odejść stąd...
I nie żyć w bezradności...
Lecz proszę, pomóż mi...
Pokaż mi świat wolności...
Otwórz te złote drzwi...
I naucz żyć w miłości...
Podaj mi swoją dłoń...
I prowadź mnie przez życie...
Naucz mnie kochać Cię...
Bo marzę o tym skrycie...