Spójrz na me życie, czarne, koszmarne...
Nie chcę, by było do końca marne...
Popatrz na wszystko okiem artysty...
Napewno widzisz, co trzeba zniszczyć...
Weź więc do ręki kredkę różową...
Zabarwij życie na kolorowo...
Teraz mój portret naszkicuj lekko...
Wymarz z mej twarzy dręczące piekło...
Namaluj wszystko w kolorach tęczy...
Niechaj już żadna myśl mnie nie męczy...
Kolejnym krokiem jest moja dusza...
Przez czarne barwy już się nie rusza...
Tchnij w nią znów życie, niech się otworzy...
I na Twe ręce, me serce złoży...
Ty je zabarwisz kredką czerwoną...
A moje myśli znów zaczną płonąć...
Teraz mój portret jest już gotowy...
Wygląda słodko, jest całkiem nowy...
Barwami tęczy zaczyna lśnić...
To dzięki Tobie zaczynam żyć...
Copyright ©Nikolia 2006