...::MOJE ŻYCIE::...

Nie pragnę pisać o żadnych nieszczęściach...
Tragediach życia, niebezpieczeństwach...
Jednak tym wierszem zrobię wyjątek...
Choć nie popieram takich pamiątek...

Me młode życie szczęściem tryskało...
Zawsze mi było wszystkiego mało...
Lecz kiedy bardzo się zakochałam...
Przeżyłam pierwszy życiowy dramat...

On moje życie zmienił w ruinę...
Zniszczył mą wiarę, radość i siłę...
Poznałam trwogę, ból i cierpienie...
Strach i lęk w oczach, koszmaru tchnienie...

Wstyd było mówić o tej miłości...
O poniżeniach i bezradności...
Pragnęłam walczyć, kochać i żyć...
Jak każdy człowiek, szczęśliwą być...

Jednak się bałam spojrzeć mu w oczy...
Nie chciałam o nic nikogo prosić...
Moja odwaga gdzieś uleciała...
Sama bezsilność mi pozostała...

Straciłam siłę, by się uśmiechać...
Ręce mi drżały, gdy miałam czekać...
Serce myślało, co bedzie dalej...
Czy moje życie tak pozostanie...?

Nawet przyjaciół już swych nie miałam...
Z moją tragedią sama zostałam...
Strach tak potworny dławił mą duszę...
Dlaczego sama cierpieć tak muszę...?

Me serce krwawi na myśl o przeszłości...
O ciągłym lęku i niepewności...
Te chwile grozy w pamięci zostały...
Wyryły znamię, nie zapomniały...

Teraz to wszystko już się skończyło...
Nie ma już trwogi, strachu przed siłą...
Tylko pytanie mi pozostaje...
Będę umiała teraz żyć dalej...?

Jak mam wymazać życie z przeszłości...?
Wyzbyć się wspomnień i żyć w radości...?
Jak dziś zaufać wyjść z bezsilności...?
Chyba mnie czeka żyć w samotności...



Copyright ©Nikolia 2005