Zrodziłeś się z mego łona...
Poczułam się bardzo spełniona...
Byłeś owocem miłości...
I wniosłeś wiele radości...
Me życie się odmieniło...
Dostałeś matczyną miłość...
Uczyłam się kochać sercem...
I dać Ci jak najwięcej...
Los jednak Cię nie rozpieszczał...
Miłość ojcowska odeszła...
Zostały Ci złe wspomnienia...
I niespełnione marzenia...
Jednak Ty wszystko wytrwałeś...
Przeżyłeś lecz nie zapomniałeś...
Podałeś mi swoją rękę...
Pomogłeś przejść tą udrękę...
Byłeś silniejszy ode mnie...
I dałeś mi najwięcej...
Dałeś mi wiarę, by żyć...
I szczęście zapewnić Ci...
Dzieciństwo Twe szybko minęło...
Lecz w serce radość znów tchnęło...
Odżyłeś z koszmarnych snów...
Pragnąłeś cieszyć się znów...
Dziś jesteś dużym chłopcem...
Mym synem, który dorośnie...
Kiedyś odejdziesz ode mnie...
Lecz kochać Cię zawsze będę...
Piszę ten wiersz w podzięce...
Bo kocham Cię najgoręcej...
I zawsze będę przy Tobie...
Bo wszystko dla Ciebie zrobię...