W czarnej poświecie nocy...
Wołam dziś boskiej pomocy...
Nie chcę już życia i chleba...
Chcę tylko iść do nieba...
Rozpacz me serce rozrywa...
Cała we łzach teraz pływam...
Nie chcę obłudnej miłości...
Nie chcę już żyć w bezradności...
Modlę się Ojcze mój w niebie...
Zabierz mnie dzisiaj do siebie...
Pokaż mi jasne światełko...
Me życie nie będzie już męką...