Czy słyszysz szept człowieka...?
Wyciąga ręce i czeka...
Prosi o kromkę chleba...
Bo tego mu dzisiaj trzeba...
Nie ma już domu rodziny...
Szuka wciąż w sobie winy...
Zniszczyło go straszne życie...
O śmierci marzy skrycie...
Zimno i głód wciąż doskwiera...
Wnętrze i serce umiera...
Dni, święta spędza na dworze...
Już dłużej tak nie może...
Los był dla niego okrutny...
Zapewnił żywot smutny...
Zmusił do męki, żebrania...
Kolejnej walki przetrwania...
Ludzie się odsuwają...
Za "nic" bezdomność mają...
On nie poddaje się, czeka...
Na dobre serce człowieka...
Zabij swą obojętność...
Pokaż dziś serca wielkość...
Otwórz swą duszę na głód...
Niech stanie się piękny cud...