...::CZTERY ŚCIANY::...

Cztery ściany przepełnione goryczą...

Wokół pustka przeplata się z ciszą...

Głucha noc przywołuje wspomnienia...

Moje życie wciąż nie chce się zmieniać...


Siedzę teraz samotnie w pokoju...

Nie chcę męki, koszmaru i znoju...

Moja dusza drży, krzyczy z rozpaczy...

Co ta pustka okropna dziś znaczy...???


Boję się ciągle tej bezradności...

Moje serce wciąż pragnie miłości...

Ma bezsilność zaciera dziś ręce...

I przygnębia mnie coraz więcej...


Z jednej strony chcę kochać szalenie...

I odsunąć na zawsze złe cienie...

Z drugiej strony obawa i lęki...

Wciąż dodają kolejnej udręki...


Nie potrafię poradzić dziś sobie...

Złe koszmary wciąż roją się w głowie...

Czarne myśli już niszczą mą duszę...

Jak odpędzić męczącą katuszę...?


Pozostało mi życie w rozpaczy...

Żaden anioł już na mnie nie patrzy...

Nikt nie poda pomocnej ręki...

Bym wyzbyła się tej udręki...


Moje życie przestało się liczyć...

Dusza z sercem jest pełna goryczy...

W zapomnieniu, niedoli i znoju...

Cicho umrę i zaznam spokoju...


Copyright ©Nikolia 2007